Przejdź do treści

Rosło drzewo życia w środku ogrodu

Last updated on 13 lutego 2021

Komentarz do czytań 13.02.2021

Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła (Rdz 2, 9)

Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się jak jeden z Nas: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki».

Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił na wschód od ogrodu Eden cherubów i miecz z połyskującym ostrzem, aby strzec drogi do drzewa życia (Rdz 3, 21-24).

Rosło w środku ogrodu drzewo życia. W samym centrum ogrodu. W centrum są rzeczy ważne, najważniejsze.

Człowiek do grzechu pierworodnego mógł spożywać owoce z drzewa życia. «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania;  ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz (Rdz 2, 16b-17). Tylko jedno, jedyne drzewo miało pozostawać poza zasięgiem człowieka i nie było to drzewo życia. Wielu teologów upatruje w tym dowodu, że człowiek ze swojej natury nie był nieśmiertelny. Nieśmiertelność zapewniać miało mu spożywanie owoców z drzewa życia.

Bóg wypędza człowieka z Edenu nie ze złośliwości. Wypędza go, by nie sięgnął po owoc z drzewa życia. Dlaczego? Co się stało, że kiedyś owoc ten był dla człowieka dostępny, a teraz już nie? Czyżby Bóg nie chciał, by człowiek wiecznie żył? Znów rodzą się pytania podejrzliwe, raz zasiane przez węża…

Nie, to nie tak. Bóg chce, by człowiek żył na wieki. Chwilę wcześniej nastąpiła zapowiedź Mesjasza, Protoewangelia… Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę,pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę» (Rdz 3, 15). Jest tylko jedno ale… Bóg chce, aby człowiek był nieśmiertelny w stanie miłości i jedności z Nim. Spożycie pokarmu zapewniającego życie w stanie oddzielenia od Boga, mogłoby zapewnić co najwyżej… nieśmiertelność w oddzieleniu od Boga. A to się nazywa piekło. Bóg nie chce piekła dla całego rodzaju ludzkiego. Bóg nie chce, by człowiek wybrał piekło w zaślepieniu, skuszony przez własny zmącony po grzechu pierworodnym rozum, już nie tak lotny, jak przed upadkiem. Bóg pozostawi możliwość piekła. Ale nie chce, by stało się ono jakby przypadkiem… Bóg nie chce, by było na wyciągnięcie ręki.

Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. (J 6, 51) Eucharystia daje nam owoce z drzewa życia. Jezus jest nowym drzewem życia. Jego Ciało i Krew są owocami z drzewa życia. To drzewo życia też rośnie w centrum ogrodu, w centrum Kościoła. Eucharystia jest sercem Kościoła…

Rozumiesz teraz? Kościół zabrania spożywania Ciała i Krwi Pańskiej bez stanu przyjaźni z Bogiem, bez łaski uświęcającej nie ze złośliwości. Jeśli spożywam owoce z drzewa życia, zapewnią mi one życie na wieki. W takim stanie, w jakim je spożyje. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. (1 Kor 11, 29). Chcę żyć z Nim na wieki, chcę być na wieki w przyjaźni z Nim. Chcę, by moja dusza pozostała na wieki żywa, a nie martwa. Dziękuję za Kościół, anioła, strzegącego drzewa życia. Dziękuję, bo Bóg nie jest złośliwy. Bóg nie chce dla mnie piekła. Chce bym żyła na wieki w szczęściu, a nie w nieszczęściu. Nie wierzę wężowi, nie wierzę w Boga złośliwego. Wierzę w Boga, który nawet, gdy wypędza z ogrodu i zabrania, to z miłości.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *