Przejdź do treści

Odkupiciel jest Jego imię!

Główna myśl dzisiejszych czytań? Jest ich na pewno kilka, ale moją uwagę zwraca imię Boga – Odkupiciel.

„Jesteś naszym ojcem, naszym odkupicielem, to jest Twoje imię od wieków”!, woła do Boga Izajasz. Właśnie tak – Odkupiciel. Jesteśmy słabi i grzeszni. Słabi tak bardzo, że odkąd pamiętamy, uwikłani naszą słabością. Jest w nas pęknięcie naszej natury, od samego początku. Psalmista wyraża to takimi słowami: „Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka” (Ps 51, 7). Nie zna on jeszcze pełni Objawienia, nie wie więc, że grzech pierworodny nie jest naszą osobistą winą. Przeczuwa jednak, słusznie, że ludzka natura od samego początku, niesie w sobie pęknięcie, które św. Paweł opisze słowami: „Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę” (Rz 7, 19).

Wołanie Izajasza, to krzyk o Odkupiciela, krzyk o łaskę. Nie damy rady, jeśli nie przyjdziesz, Boże i nam nie pomożesz! Nie damy rady zachować Twojego prawa, jeśli Ty sam nam w tym nie pomożesz! Współgra mi to ze słowami o. Szustaka na temat 10 przykazań. Bóg dając je swojemu ludowi, zawiera z Nim przymierze. A przymierze jest obustronne. Nie tylko lud zobowiązuje się do zachowywania Dekalogu, ale także Bóg zobowiązuje się do wspierania swojego ludu i opieki nad nim. Także wspierania w zachowywaniu i wypełnianiu Jego prawa. Teologowie mówią, że Bóg nie może wymagać od nas czegoś, czego nie bylibyśmy w stanie zachować. Byłoby to nielogiczne, okrutne, wbrew naturze Boga. A jednak czasami możemy powiedzieć, że Jego prawo, jest wezwaniem do zachowań, które nie są czymś w mocy naszej natury. Szczególnie, gdy patrzymy na słowa Kazania na Górze.

Prawo Nowego Przymierza idzie dalej niż starotestamentalne „nie zabijaj, nie cudzołóż…”. Miłość nieprzyjaciół, powstrzymywanie się od złych słów wobec bliźniego, zachowywanie czystości spojrzenia i pragnień, życie całym objawionym przez Jezusa duchem, a nie tylko literą Dekalogu. Po ludzku to przekracza nasze zdolności. Nie zabić, nie zdradzić żony, mieć elementarny szacunek do rodzica, to jeszcze jesteśmy w stanie w wielu przypadkach zachować. Ale to co mówi Jezus? Trudna jest ta mowa… Jeśli więc Bóg nam daje jakieś przykazanie, jednocześnie daje łaskę i siłę, do Jego zachowania. My często tej łaski nie wykorzystujemy, odrzucamy ją, nie rozpoznajemy, nie umiemy z niej skorzystać. I tu jest nasz grzech. Gdybyśmy chcieli powiedzieć, że sami, o własnych siłach, zdołamy się zbawić albo zachować wszystkie przykazania, skłamalibyśmy. On musi nam pomóc. Wołamy więc z Izajaszem, przyjdź!

On musi nam pomóc, On musi przyjść, On musi dać nam swoją łaskę i siłę! Jeśliby ktoś twierdził, że łaska Boża przez Jezusa Chrystusa na to jest tylko dana, aby człowiek łatwiej mógł sprawiedliwie żyć i mógł na życie wieczne zasłużyć, jak gdyby wolną wolą bez łaski jedno i drugie, choćby nawet z wielkim trudem mógł wysłużyć, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych(kan. 2 Sobór Trydencki, dekret o usprawiedliwieniu). Otóż to właśnie! Nie, człowiek nie tylko łatwiej osiągnie zbawienie dzięki łasce. Człowiek nie jest w stanie osiągnąć go W OGÓLE bez Bożej łaski. Otóż nawet z wielkim trudem człowiek nie jest w stanie bez łaski Bożej żyć sprawiedliwie i otrzymać życia wiecznego. A może Bóg czasami nam tej łaski nie daje? Św. Paweł mówi nam dziś w drugim czytaniu: „dziękuję (…) za łaskę Bożą, którą otrzymaliście dzięki Chrystusowi Jezusowi (…) zostaliście wzbogaceni we wszystko, w każde słowo i wszelką wiedzę (…) nie brakuje wam żadnego daru”, „On będzie was umacniał aż do końca”. Odkupiciel. Daje łaskę. Daje siłę zachowywać swoje Prawo w sposób świadomy i dobrowolny. A kiedy my go nadal nie zachowujemy, mamy prawo, ba, mamy obowiązek wołać: Daj mi jeszcze więcej swojej łaski! Pomóż mi! Przyjdź, przyjdź, Odkupicielu! Nie dam rady, nie dam rady bez Ciebie! Jego łaska może też stopniowo uzdrawiać w nas takie zranienia, które sprawiają, że przekraczamy Jego prawo, ale nie dysponując pełną świadomością lub pełną dobrowolnością, z racji różnych uwarunkowań naszej natury, czasami bardzo indywidualnych.

I On przyjdzie. Przychodzi Jezus. Narodzi się w Betlejem. I obficie rozleje swoją łaskę. Otworzy jej źródła. Rzeka wypłynie ze świątyni Pana (por. Ez 47). Da nam Sakramenty. Da nam chrzest, Eucharystię (swoją rzeczywistą Obecność), sakrament pokuty, który tak wiele razy przywróci nam Boże życie, da łaskę i umocni, gdy nie wykorzystamy Jego darów, grzesząc… Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli (Łk 10, 23-24). Czy o tym myślimy? Że żyjemy w czasach, w których łaska Boża jest dostępna o wiele bardziej niż dla Izajasza? Mamy śmiały przystęp do Ojca, dzięki Jezusowi… (por. Ef 3, 12) Pragniemy więcej Ciebie, więcej łaski Twej! To piosenka w sam raz na dziś: https://www.youtube.com/watch?v=CConFbe7eSM

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *