{"id":434,"date":"2022-04-14T23:15:06","date_gmt":"2022-04-14T21:15:06","guid":{"rendered":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=434"},"modified":"2022-04-14T23:24:28","modified_gmt":"2022-04-14T21:24:28","slug":"pelnia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=434","title":{"rendered":"Pe\u0142nia"},"content":{"rendered":"<p>Siedzia\u0142a tego wieczoru na tarasie swojego domu i patrzy\u0142a w ksi\u0119\u017cyc. By\u0142a pe\u0142nia. Przeddzie\u0144 czternastego dnia miesi\u0105ca Nisan. Zd\u0105\u017cy\u0142a ju\u017c wszystko za\u0142atwi\u0107 przed Pasch\u0105. Wyj\u0105tkowo, jak nigdy wcze\u015bniej. By\u0142a dziwnie spokojna i niespokojna. Ta Pascha b\u0119dzie inna. Czu\u0142a to. Zreszt\u0105 nic nie mog\u0142o ju\u017c by\u0107 takie samo od owej uczty w domu Szymona. Wiedzia\u0142a, \u017ce niezale\u017cnie od wszystkiego, jej \u017cycie ju\u017c zawsze b\u0119dzie zwi\u0105zane z Jeszu\u0105, cho\u0107 nie mia\u0142a z Nim \u017cadnego kontaktu. Tylko czasami s\u0142ysza\u0142a, czego mia\u0142 naucza\u0107 w Judei i w Galilei.<\/p>\n<p>Pami\u0119ta wiecz\u00f3r, kiedy wr\u00f3ci\u0142a z domu Szymona. Usiad\u0142a na ziemi, opar\u0142a si\u0119 o \u015bcian\u0119 i p\u0142aka\u0142a. Nie z b\u00f3lu, nie ze smutku, nie z t\u0119sknoty, ani nie z \u017calu. Tamtego dnia p\u0142aka\u0142a ze szcz\u0119\u015bcia. Ten cz\u0142owiek jako jedyny pozna\u0142 prawd\u0119 o niej. Wszyscy inni oceniali j\u0105 bez pr\u00f3by zrozumienia. By\u0142a dla nich czym\u015b, bardziej ni\u017c kim\u015b. Nie znali jej, ale uwa\u017cali, \u017ce wiedz\u0105 o niej wszystko. A wiedzieli tylko o jednej rzeczy z jej \u017cycia. Dla nich nie by\u0142o wa\u017cne, kim jest. Co lubi je\u015b\u0107, jakie lubi zapachy, jak sp\u0119dza szabaty, z kim si\u0119 przyja\u017ani, jaki kolor lubi. Nie interesowa\u0142a ich g\u0142\u0119bia jej wewn\u0119trznych prze\u017cy\u0107. Nie zapytali, jak wygl\u0105da\u0142o jej dzieci\u0144stwo. Oni widzieli tylko jej grzech. Jeden z wielu. Dla nich najgorszy. Jeszcze inni wprawdzie pr\u00f3bowali zrozumie\u0107, ale nie do ko\u0144ca byli w stanie. Zawsze czu\u0142a si\u0119 nie do ko\u0144ca zrozumiana. Mo\u017ce \u017ale t\u0142umaczy\u0142a?<\/p>\n<p>Tamtego wieczoru p\u0142aka\u0142a ze szcz\u0119\u015bcia. On zobaczy\u0142 w niej kobiet\u0119. Cz\u0142owieka. Osob\u0119. Jej grzech zmala\u0142, sta\u0142 si\u0119 jednym z setek element\u00f3w w jej \u017cyciu. On nie uczyni\u0142 jej grzechem, jak oni. Co najwa\u017cniejsze, zobaczy\u0142 jej mi\u0142o\u015b\u0107. Zobaczy\u0142, \u017ce kocha\u0142a, \u017ce ca\u0142e \u017cycie kocha\u0142a i pragn\u0119\u0142a kocha\u0107 i otrzyma\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107. Nie chcia\u0142a niczego wi\u0119cej. Ci\u0105gle tylko tak tragicznie si\u0119 myli\u0142a i zostawa\u0142a z b\u00f3lem. Tyle razy wierzy\u0142a, \u017ce b\u0119dzie nasycona, ale za ka\u017cdym razem czu\u0142a si\u0119 bardzo spragniona. To, co mia\u0142o j\u0105 nasyci\u0107, pot\u0119gowa\u0142o jakby w kontra\u015bcie brak tego, za czym t\u0119skni\u0142a najbardziej. I On jako jedyny to zobaczy\u0142. Nie musia\u0142a Mu niczego t\u0142umaczy\u0107. On WIEDZIA\u0141. Wiedzia\u0142 wiedz\u0105, kt\u00f3ra przekracza\u0142a ludzkie poznanie. Wiedzia\u0142 tak samo, jak wiedzia\u0142 o Natanaelu, tym dobrym, szczerym ch\u0142opaku, kt\u00f3ry nieraz mija\u0142 j\u0105 na ulicy. Natanael te\u017c swoje wycierpia\u0142 od otoczenia. Nazywali go naiwnym, dziecinnym, bezmy\u015blnym. Natanael nie umia\u0142 k\u0142ama\u0107. M\u00f3wi\u0142 to, co my\u015bla\u0142, nie umia\u0142 w konwenanse. Nie by\u0142 chamski, o nie. Wiedzia\u0142, \u017ce nie wszystko m\u00f3wi si\u0119 ka\u017cdemu i nie zawsze. Ale nie waha\u0142 si\u0119 te\u017c by\u0107 autentycznym. Jeszua wiedzia\u0142 o niej tak, jak wiedzia\u0142 o kobiecie z Samarii, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142 przy studni. Po prostu wiedzia\u0142. Wiedzia\u0142 wiedz\u0105 rozumiej\u0105c\u0105. Nigdy nie wykorzystywa\u0142 jej przeciwko ludziom. Nigdy by zabi\u0107, zawsze by ocali\u0107.<\/p>\n<p>On jako jedyny nie uczyni\u0142 jej grzechem, jak oni. Tego wieczora jeszcze nie wiedzia\u0142a, \u017ce Ojciec uczyni\u0142 grzechem Jego, kt\u00f3ry nie zna\u0142 grzechu. A pokorny Baranek to przyj\u0105\u0142 i nie odda\u0142, nie wzi\u0105\u0142 na nikim odwetu. On tego chcia\u0142.<\/p>\n<p>Tego jeszcze nie wiedzia\u0142a, ale tamtego dnia zrozumia\u0142a, jaki jest Jahwe. Ba\u0142a si\u0119 Go. Od tego dnia, Go po prostu kocha\u0142a. Od tego dnia wiedzia\u0142a, pozna\u0142a tak, jak sama zosta\u0142a poznana, \u017ce On wie wszystko w najprawdziwszej prawdzie. I \u017ce wie to, czego oni nie wiedz\u0105 albo nie rozumiej\u0105. I \u017ce wie wiedz\u0105, kt\u00f3ra jest absolutnym poznaniem. I \u017ce patrzy na ni\u0105 dok\u0142adnie tak jak Jeszua. On objawi\u0142 jej Jahwe. Od tej pory kocha\u0142a Jahwe&#8230; Nie czu\u0142a si\u0119 niewinna, ale wiedzia\u0142a, \u017ce nie jest tak winna, jak by\u0142a dla nich. Tego dnia przyj\u0119\u0142a swoj\u0105 win\u0119. Swoj\u0105 win\u0119, sw\u00f3j b\u0142\u0105d, sw\u00f3j grzech. Ale nie wzi\u0119\u0142a na siebie ich oskar\u017ce\u0144 i bezlitosnych ocen. Do tego dnia broni\u0142a si\u0119 mo\u017ce zandato. Ale broni\u0142a si\u0119 nie przed uznaniem swojego grzechu, lecz tego, co oni do jej grzechu dodawali. A czego tam w wielu poszczeg\u00f3lnych przypadkach nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Patrzy\u0142a na ksi\u0119\u017cyc. Lubi\u0142a pe\u0142ni\u0119. Powietrze pachnia\u0142o kwitn\u0105cymi drzewami, od morza wia\u0142 ciep\u0142y, wilgotny, wiosenny wiatr. Prze\u017cywa\u0142a \u015bwiat bardziej ni\u017c s\u0142uchem, w\u0119chem. Pami\u0119ta\u0142a zapachy. Ka\u017cde miejsce, ka\u017cdy cz\u0142owiek, to by\u0142o wspomnienie konkretnego zapachu. Dom Szymona na zawsze b\u0119dzie dla niej domem pachn\u0105cym nardowym olejkiem, kt\u00f3rego flakonik rozbi\u0142a i wyla\u0142a na stopy Jeszuy. \u201eWo\u0144 twych pachnide\u0142 s\u0142odka, olejek rozlany &#8211; imi\u0119 twe (Pnp 1, 3)\u201d. Teraz powietrze pachnia\u0142o s\u0142odk\u0105 woni\u0105 kwitn\u0105cych drzew.<\/p>\n<p>Co to? Us\u0142ysza\u0142a jaki\u015b tumult, z oddali krzyki. Wsta\u0142a. Nas\u0142uchiwa\u0142a. Odg\u0142osy dobiega\u0142y z ogrodu. Z tamtego ogrodu, w kt\u00f3rym spotka\u0142a kiedy\u015b Jeszu\u0119, gdy zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do niej: C\u00f3rko, Kr\u00f3lewska&#8230; Czy\u017cby ten szum dotyczy\u0142 Jego? Czy chodzi\u0142 tam cz\u0119\u015bciej? Czy co\u015b si\u0119 sta\u0142o? Zbieg\u0142a po schodach i ruszy\u0142a szybko w stron\u0119 ogrodu. Z oddali zobaczy\u0142a pochodnie i \u017co\u0142nierzy. Zmrok utrudnia\u0142 dostrze\u017cenie twarzy i szczeg\u00f3\u0142\u00f3w zbiegowiska. Prowadzili kogo\u015b, zwi\u0105zanego. \u201eWyszli\u015bcie z mieczami i kijami jak na zb\u00f3jc\u0119, \u017ceby Mnie pojma\u0107. Codziennie zasiada\u0142em w \u015bwi\u0105tyni i naucza\u0142em, a nie pochwycili\u015bcie Mnie\u201d&#8230; To Jego g\u0142os. Aresztowali Go!<\/p>\n<p>Czu\u0142a jak krew nap\u0142yn\u0119\u0142a jej do skroni. Mia\u0142a ochot\u0119 rzuci\u0107 si\u0119 na tych \u017co\u0142nierzy, uderzy\u0107 ich, bi\u0107 ich z furi\u0105, byleby tylko Go pu\u015bcili. A jednocze\u015bnie czu\u0142a si\u0119 jak sparali\u017cowana. Nie mog\u0142a zrobi\u0107 ani kroku. Bezsilna usiad\u0142a na ziemi i rozp\u0142aka\u0142a si\u0119. A oni szli dalej, pochodnie blak\u0142y, g\u0142osy cich\u0142y&#8230; Siedzia\u0142a i p\u0142aka\u0142a&#8230; Czas nie istnia\u0142&#8230; Minuty d\u0142u\u017cy\u0142y si\u0119 jakby by\u0142y godzinami, dniami&#8230; Nie rozumia\u0142a, co si\u0119 z ni\u0105 dzia\u0142o. Na przemian z\u0142o\u015b\u0107 i smutek, bezsilno\u015b\u0107 i w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 na sam\u0105 siebie, \u017ce chce Go ratowa\u0107 a nie mo\u017ce. Czu\u0142a si\u0119 jakby kto\u015b j\u0105 przywi\u0105za\u0142, odebra\u0142 jej wolno\u015b\u0107, cho\u0107 przecie\u017c i r\u0119ce i nogi mia\u0142a ca\u0142kowicie wolne i nieskr\u0119powane. Ach, to by\u0142o dok\u0142adnie to uczucie, kt\u00f3re tak doskonale zna\u0142a! Kiedy chcia\u0142a czego\u015b innego, ni\u017c to, co robi\u0142a. Wy\u0142a z b\u00f3lu, uderzaj\u0105c zaci\u015bni\u0119tymi pi\u0119\u015bciami o ziemi\u0119. Dlaczego nie mog\u0119 wsta\u0107? Ockn\u0119\u0142a si\u0119, gdy \u015bwita\u0142o&#8230; Musia\u0142a zasn\u0105\u0107 z b\u00f3lu, p\u0142aczu i bezsilno\u015bci. Ale to nie by\u0142 d\u0142ugi sen. Mia\u0142a spuchni\u0119te powieki, czu\u0142a b\u00f3l ca\u0142ego cia\u0142a. W jednej chwili przez obudzony umys\u0142, gdy tylko dotar\u0142o do niej, gdzie jest i co si\u0119 wczoraj sta\u0142o, przemkn\u0119\u0142o: pojmali Go. Wsta\u0142a i pobieg\u0142a w stron\u0119 Jerozolimy&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Siedzia\u0142a tego wieczoru na tarasie swojego domu i patrzy\u0142a w ksi\u0119\u017cyc. By\u0142a pe\u0142nia. Przeddzie\u0144 czternastego dnia miesi\u0105ca Nisan. Zd\u0105\u017cy\u0142a ju\u017c wszystko za\u0142atwi\u0107 przed Pasch\u0105. Wyj\u0105tkowo,&#8230;<\/p>\n<div class=\"more-link-wrapper\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=434\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\">Pe\u0142nia<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1081,"featured_media":435,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9,10,12,140,91,95,77,11,76,59,120,99,72,8,100],"tags":[],"class_list":["post-434","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-biblia","category-ewangelia","category-milosierdzie","category-nawrocenie","category-psychologia","category-rozwoj","category-sakrament-pokuty","category-slowo-boze","category-spowiedz","category-teologia","category-wiara","category-wielkanoc","category-wielki-post","category-z-inspiracji-slowem","category-zmartwychwstanie","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/434","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1081"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=434"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/434\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":441,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/434\/revisions\/441"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/435"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=434"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=434"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=434"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}