{"id":41,"date":"2020-10-04T14:36:58","date_gmt":"2020-10-04T12:36:58","guid":{"rendered":"http:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=41"},"modified":"2020-10-04T14:36:58","modified_gmt":"2020-10-04T12:36:58","slug":"szymonie-mam-ci-cos-do-powiedzenia-cz-ii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=41","title":{"rendered":"Szymonie, mam ci co\u015b do powiedzenia, cz. II"},"content":{"rendered":"<p>Dina nie by\u0142a prostytutk\u0105. Nigdy nie zdecydowa\u0142aby si\u0119 na taki krok. Za bardzo zna\u0142a swoj\u0105 warto\u015b\u0107. Zbyt dobrze wiedzia\u0142a, \u017ce mi\u0142o\u015bci nie kupi si\u0119 za pieni\u0105dze, a cia\u0142o to, co\u015b wi\u0119cej ni\u017c pow\u0142oka, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna by sprzeda\u0107, zachowuj\u0105c nietkni\u0119t\u0105 dusz\u0119. Dina szuka\u0142a mi\u0142o\u015bci. I prawdy. Nie przestrzega\u0142a w nienaganny spos\u00f3b Prawa Moj\u017ceszowego. Wiedzia\u0142a o tym doskonale. A jednak by\u0142y chwile, kiedy my\u015bla\u0142a, \u017ce po prostu nie jest w stanie go zachowywa\u0107. S\u0142odycz miesza\u0142a si\u0119 z gorycz\u0105, a jej serce nie znajdywa\u0142o ukojenia w tym, co ukojenie obiecywa\u0142o. By\u0142a wobec siebie szczera i uczciwa. By\u0142a szczera i uczciwa wobec Adonai. Nieraz siada\u0142a na dziedzi\u0144cu \u015bwi\u0105tyni. Du\u017co my\u015bla\u0142a o sprawiedliwo\u015bci Adonai. Lubi\u0142a obserwowa\u0107 dzieci graj\u0105ce w pi\u0142k\u0119. Zbiera\u0142y si\u0119 i dzieli\u0142y na dru\u017cyny, w kt\u00f3rych gra\u0142y. Mia\u0142y jakie\u015b wrodzone poczucie sprawiedliwo\u015bci. Dzieci s\u0142absze tworzy\u0142y jedn\u0105 dru\u017cyn\u0119 i gra\u0142y przeciw podobnym sobie. Te ro\u015blejsze i lepiej zbudowane wystawia\u0142y sw\u00f3j sk\u0142ad i znajdywa\u0142y odpowiednich przeciwnik\u00f3w. Czu\u0142y, \u017ce by\u0142oby niesprawiedliwo\u015bci\u0105 rozgrywa\u0107 mecz silnych przeciwko s\u0142abszym. Czy Ten, kt\u00f3ry jest sprawiedliwy najsprawiedliwsz\u0105 sprawiedliwo\u015bci\u0105, m\u00f3g\u0142by post\u0119powa\u0107 inaczej? Czy m\u00f3g\u0142by os\u0105dzi\u0107 tak samo ludzi tak r\u00f3\u017cnych? W g\u0142\u0119bi serca co\u015b krzycza\u0142o: nie!\u00a0<em>Panie, przenikasz i znasz mnie,Ty wiesz, kiedy siadam i wstaj\u0119. Z daleka przenikasz moje zamys\u0142y, widzisz moje dzia\u0142anie i m\u00f3j spoczynek i wszystkie moje drogi s\u0105 Ci znane. Cho\u0107 jeszcze nie ma s\u0142owa na j\u0119zyku: Ty, Panie, ju\u017c znasz je w ca\u0142o\u015bci. Ty ogarniasz mnie zewsz\u0105d i k\u0142adziesz na mnie sw\u0105 r\u0119k\u0119. Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza, zbyt wznios\u0142a: nie mog\u0119 jej poj\u0105\u0107. Ty bowiem utworzy\u0142e\u015b moje nerki, Ty utka\u0142e\u015b mnie w \u0142onie mej matki. Dzi\u0119kuj\u0119 Ci, \u017ce mnie stworzy\u0142e\u015b tak cudownie, godne podziwu s\u0105 Twoje dzie\u0142a. I dobrze znasz moj\u0105 dusz\u0119, nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawa\u0142em, utkany w g\u0142\u0119bi ziemi. Oczy Twoje widzia\u0142y me czyny i wszystkie s\u0105 spisane w Twej ksi\u0119dze; dni okre\u015blone zosta\u0142y, chocia\u017c \u017caden z nich [jeszcze] nie nasta\u0142.<\/em>\u2013 jej usta same uk\u0142ada\u0142y si\u0119 w recytacj\u0119 Psalmu.<\/p>\n<p>Symeon \u2013 nie wie, kiedy go pozna\u0142a. Chyba zupe\u0142nie przypadkiem, wielokro\u0107 przys\u0142uchiwa\u0142a si\u0119 mu w synagodze. M\u00f3wi\u0142 m\u0105drze, tka\u0142 s\u0142owa niczym wzorzysty kobierec. By\u0142 surowy. Lubowa\u0142 si\u0119 w napominaniu grzesznik\u00f3w ze szczeg\u00f3lnym wskazaniem na niewierne \u017cony i rozpustne kobiety. Grozi\u0142 im gniewem Elohim. W\u015br\u00f3d ludu by\u0142 uznawany za wyj\u0105tkowego. Jego ko\u015bcista twarz zdradza\u0142a umi\u0142owanie postu. Nie omieszka\u0142 chwali\u0107 si\u0119 tym, \u017ce po\u015bci trzy razy w tygodniu. Pewnego dnia, wychodz\u0105c z synagogi, zobaczy\u0142 j\u0105. Jego twarz si\u0119 odmieni\u0142a. Rozejrza\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142, czy t\u0142um ju\u017c si\u0119 oddali\u0142. Kiedy poczu\u0142 si\u0119 bezpiecznie, zagada\u0142 do niej. By\u0142a zdzwiona. Tak bardzo to do niego nie pasowa\u0142o. Wzi\u0119\u0142o go na dwuznaczne \u017carty, szkli\u0142y si\u0119 mu oczy. Nie wie, co wtedy czu\u0142a. Na pewno ogromne zaskoczenie, ale i jaki\u015b wstr\u0119t. Jak mo\u017cna tak bardzo odmieni\u0107 si\u0119 w ci\u0105gu kilkudziesi\u0119ciu minut? Nie chcia\u0142a wdawa\u0107 si\u0119 z nim w rozmow\u0119. Wyczu\u0142, \u017ce stawia granice. Po\u017cegna\u0142 si\u0119 i odszed\u0142. W nied\u0142ugim czasie zapozna\u0142 j\u0105 z Jakubem. Do niego poczu\u0142a jak\u0105\u015b s\u0142abo\u015b\u0107. Lubi\u0142a z nim rozmawia\u0107. Urzek\u0142 j\u0105. Wiedzia\u0142a jednak, \u017ce jest \u017conaty, \u017ce na nic wi\u0119cej nie mo\u017ce sobie pozwoli\u0107, poza niespe\u0142nionym uczuciem.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia Jakub zaprosi\u0142 j\u0105 do siebie. Nie chcia\u0142a i\u015b\u0107. A jednak chcia\u0142a. Nieraz o nim my\u015bla\u0142a. Nie potrafi\u0142a si\u0119 od tego uwolni\u0107. \u017bona Jakuba uda\u0142a si\u0119 wraz z dzie\u0107mi do rodziny. On musia\u0142 pozosta\u0107, bo zbli\u017ca\u0142o si\u0119 jedno ze \u015bwi\u0105t, w czasie kt\u00f3rych mia\u0142 g\u0142osi\u0107 w synagodze. Bola\u0142o j\u0105 to. To najbardziej. Je\u015bli ma niecne intencje, jak to mo\u017cliwe? Mo\u017ce tylko chce porozmawia\u0107? Mo\u017ce to tylko jej serce jest tak uwik\u0142ane w to uczucie? Mo\u017ce on po prostu j\u0105 lubi? By\u0142a naiwna. Naiwna, bo szlachetna. Nie potrafi\u0142a uwierzy\u0107, \u017ce mo\u017cna s\u0142u\u017cy\u0107 Adonai i wie\u015b\u0107 podw\u00f3jne \u017cycie.<\/p>\n<p>Posz\u0142a. Gdyby opowiedzia\u0142a swojej przyjaci\u00f3\u0142ce Salome, co zasz\u0142o tego wieczora, nie mia\u0142aby w\u0105tpliwo\u015bci. Jakub chcia\u0142, by dosz\u0142o mi\u0119dzy nimi do tego, do czego dochodzi\u0107 mo\u017ce tylko mi\u0119dzy m\u0119\u017cem i \u017con\u0105. Nie dosz\u0142o. Bo to ona powiedzia\u0142a nie. Zdecydowanie jednak wydarzy\u0142o si\u0119 i tak za du\u017co. Czu\u0142a si\u0119 brudna. Nie wyobra\u017ca\u0142a sobie stan\u0105\u0107 zn\u00f3w za kilka dni w babi\u0144cu synagogi i patrze\u0107, jak Jakub z t\u0105 plugaw\u0105 \u017cmij\u0105, Symeonem, wyg\u0142aszaj\u0105 swoje nauki o sprawiedliwo\u015bci Adonai. Odczu\u0142a ci\u0119\u017car na \u017co\u0142\u0105dku. Wiedzia\u0142a te\u017c, \u017ce gdyby opowiedzia\u0142a o tym wieczorze Symeonowi lub innym jego przyjacio\u0142om z synagogi, znawcom Prawa i m\u0119drcom Izraela, us\u0142yszalaby po pierwsze, \u017ce jest kobiet\u0105. Jej \u015bwiadectwo nie ma warto\u015bci. Po drugie, to ona jest winna. To ona siedzia\u0142a w synagodze d\u0142u\u017cej ni\u017c powinna, to ona rozmawia\u0142a z nimi, to ona nie nakrywa\u0142a w\u0142os\u00f3w. To ona jest winna. A tak w og\u00f3le to czego winna? Przecie\u017c nic si\u0119 nie sta\u0142o. Znale\u017aliby 50ty przepis, w 30tym wersie, 40tego traktatu interpretuj\u0105cego Tor\u0119. Lubowali si\u0119 w tym. W og\u00f3le od dosy\u0107 dawna mia\u0142a przeczucie, \u017ce ich g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem nie jest wierno\u015b\u0107 Prawu Elohim i uczenie go innych. Ich g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem by\u0142o usprawiedliwianie w\u0142asnych grzech\u00f3w i udowadnianie, \u017ce nie s\u0105 grzechami. Pami\u0119ta Jakuba, kt\u00f3ry produkowa\u0142 si\u0119 w synagodze kilka tygodni temu na temat sk\u0142adania przysi\u0105g.\u00a0<em>Kto by przysi\u0105g\u0142 na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysi\u0105g\u0142 na z\u0142oto przybytku, ten jest zwi\u0105zany przysi\u0119g\u0105.<\/em><\/p>\n<p>Wybieg\u0142a z domu Jakuba. Poczu\u0142a na swojej twarzy ch\u0142\u00f3d tej nocy. Czu\u0142a si\u0119 do g\u0142\u0119bi zraniona. Na czystym granatowym niebie l\u015bni\u0142y gwiazdy. L\u015bni\u0142y podw\u00f3jnie, rozmywaj\u0105c si\u0119 przed w jej oczach zroszonymi \u0142zami. Otuli\u0142a si\u0119 p\u0142aszczem, narzuci\u0142a go na g\u0142ow\u0119. Sz\u0142a przed siebie. Nie posz\u0142a najkr\u00f3tsz\u0105 drog\u0105 do domu, przez ulice i place. Nie chcia\u0142a spotka\u0107 kogo\u015b podejrzanego. Posz\u0142a przez gaj oliwny, nieco okr\u0119\u017cnie. Wiedzia\u0142a, \u017ce tej nocy i tak nie za\u015bnie, a spacer pomo\u017ce jej och\u0142on\u0105\u0107. By\u0142a \u015broda wieczorem. Ten gad poczyni stosowne oczyszczenia do szabatu i wszystko w porz\u0105dku \u2013 pomy\u015bla\u0142a. Tak\u2026 Czy naprawd\u0119 na tym polega prawo Adonai? Wesz\u0142a do oliwnego gaju. Sz\u0142a, patrz\u0105c w gwiazdy. Przypomnia\u0142a sobie proroka Izajasza:\u00a0<em>Co mi po mn\u00f3stwie waszych ofiar? -m\u00f3wi Pan. Syt jestem ca\u0142opalenia koz\u0142\u00f3wi \u0142oju t\u0142ustych cielc\u00f3w. Krew wo\u0142\u00f3w i baran\u00f3w, i koz\u0142\u00f3w mi obrzyd\u0142a. Gdy przychodzicie, by stan\u0105\u0107 przede Mn\u0105,kto tego \u017c\u0105da\u0142 od was, \u017ceby\u015bcie wydeptywali me dziedzi\u0144ce? Przesta\u0144cie sk\u0142adania czczych ofiar! Obrzyd\u0142e Mi jest wznoszenie dymu; \u015bwi\u0119ta nowiu, szabaty, zwo\u0142ywanie \u015bwi\u0119tych zebra\u0144\u2026 Nie mog\u0119 \u015bcierpie\u0107 \u015bwi\u0105t i uroczysto\u015bci. Nienawidz\u0119 ca\u0142\u0105 dusz\u0105 waszych \u015bwi\u0105t nowiu i obchod\u00f3w; sta\u0142y Mi si\u0119 ci\u0119\u017carem; sprzykrzy\u0142o Mi si\u0119 je znosi\u0107! Gdy wyci\u0105gniecie r\u0119ce, odwr\u00f3c\u0119 od was me oczy. Cho\u0107by\u015bcie nawet mno\u017cyli modlitwy, Ja nie wys\u0142ucham. R\u0119ce wasze pe\u0142ne s\u0105 krwi.\u00a0<\/em>Ogarn\u0105\u0142 j\u0105 \u017cal. \u017bal nad w\u0142asn\u0105 naiwno\u015bci\u0105, nad w\u0142asn\u0105 s\u0142abo\u015bci\u0105. \u017bal nad tym, \u017ce i ona ma sw\u00f3j udzia\u0142 w Bo\u017cym lamentem nad Izraelem. Ale tak\u017ce czu\u0142a jaki\u015b g\u0142\u0119boki pok\u00f3j. Z\u0142\u0105czenie my\u015bli i uczu\u0107 Adonai z jej w\u0142asnymi my\u015blami i uczuciami. W pewnej chwili wr\u0119cz przestraszy\u0142a si\u0119 takiej oceny. Bo wiedzia\u0142a, \u017ce nie jest zupe\u0142nie niewinna, a Adonai jest po trzykro\u0107 \u015bwi\u0119ty.<\/p>\n<p>Us\u0142ysza\u0142a jaki\u015b szmer. Niedaleko na kamieniu siedzia\u0142 m\u0119\u017cczyzna. Przestraszy\u0142a si\u0119. Tylko tego brakowa\u0142a. Jest sama i nikt jej nie pomo\u017ce. Zacz\u0119\u0142a ucieka\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Nie b\u00f3j si\u0119! \u2013 krzykn\u0105\u0142. Przyspieszy\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Nie b\u00f3j si\u0119! \u2013 us\u0142ysza\u0142a jeszcze raz. Stan\u0119\u0142a. Odwr\u00f3ci\u0142a wzrok. Szed\u0142 w jej stron\u0119 spokojnym krokiem.<\/p>\n<p>\u2013 Nie b\u00f3j si\u0119, c\u00f3rko Kr\u00f3lewska! \u2013 Zamar\u0142a. Sta\u0142 tu\u017c ko\u0142o niej. Podnios\u0142a wzrok. Oniemia\u0142a. Po raz pierwszy w \u017cyciu widzia\u0142a takie oczy. Nie potrafi\u0142a ich opisa\u0107. Nie by\u0142o w nich ani cienia z\u0142a, ani cienia ob\u0142udy, ani cienia grzechu. By\u0142 Inny. Inny. Inny. Kadosz.<\/p>\n<p>\u2013 Dina\u2026 C\u00f3rko Kr\u00f3lewska, nie l\u0119kaj si\u0119 \u2013 powiedzia\u0142. Zadr\u017ca\u0142y jej usta. Przygryz\u0142a wargi. To by\u0142 On. Jezus z Nazaretu. S\u0142awny w ostanim czasie prorok. Wiele o Nim s\u0142ysza\u0142a\u2026<\/p>\n<p>\u2013 Sk\u0105d mnie znasz? \u2013 Z trudem wypowiedzia\u0142a te kilka s\u0142\u00f3w, ci\u0105gle patrz\u0105c w Jego oczy.<\/p>\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. Nigdy wcze\u015bniej nie widzia\u0142a takiego u\u015bmiechu. Po\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119k\u0119 na jej g\u0142owie.<\/p>\n<p>\u2013 Nie daleko jeste\u015b od Kr\u00f3lestwa niebieskiego. \u2013 Zadr\u017ca\u0142a. Przestraszy\u0142a si\u0119. O co chodzi?<\/p>\n<p>\u2013 Id\u017a w pokoju, c\u00f3rko kr\u00f3lewska. Id\u017a w pokoju. Kozio\u0142 ofiary przeb\u0142agalnej jest ju\u017c przygotowany przez Ojca. Nied\u0142ugo zabij\u0105 go za obozem. Nie l\u0119kaj si\u0119, c\u00f3rko Kr\u00f3lewska. W jego ranach b\u0119dzie Twoje zdrowie. Id\u017a, id\u017a w pokoju\u2026<\/p>\n<p>Jeszcze raz spojrza\u0142a w Jego oczy. Nic nie rozumia\u0142a. Spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119. Odesz\u0142a\u2026<\/p>\n<p>C\u00f3rko Kr\u00f3lewska\u2026 Jeszcze nikt nigdy tak do niej nie powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Otwar\u0142a drzwi swojego domu. Szybko obmy\u0142a stopy. Nie mia\u0142a si\u0142y si\u0119 przebiera\u0107. Ca\u0142ym ci\u0119\u017carem rzuci\u0142a si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cko. Serce \u0142omota\u0142o w jej piersiach, sufit wirowa\u0142 przed oczami. Wkr\u00f3tce powieki zamkn\u0119\u0142y si\u0119 same. Usn\u0119\u0142a\u2026<\/p>\n<p>c.dn.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dina nie by\u0142a prostytutk\u0105. Nigdy nie zdecydowa\u0142aby si\u0119 na taki krok. Za bardzo zna\u0142a swoj\u0105 warto\u015b\u0107. Zbyt dobrze wiedzia\u0142a, \u017ce mi\u0142o\u015bci nie kupi si\u0119 za&#8230;<\/p>\n<div class=\"more-link-wrapper\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=41\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\">Szymonie, mam ci co\u015b do powiedzenia, cz. II<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1081,"featured_media":43,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9,10,12,11,8],"tags":[4,13,7,5],"class_list":["post-41","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-biblia","category-ewangelia","category-milosierdzie","category-slowo-boze","category-z-inspiracji-slowem","tag-biblia","tag-ewangelia","tag-milosierdzie","tag-slowo-boze","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/41","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1081"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=41"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/41\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":44,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/41\/revisions\/44"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/43"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=41"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=41"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=41"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}