{"id":32,"date":"2020-10-03T17:44:10","date_gmt":"2020-10-03T15:44:10","guid":{"rendered":"http:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=32"},"modified":"2020-10-04T14:31:08","modified_gmt":"2020-10-04T12:31:08","slug":"32","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=32","title":{"rendered":"Szymonie, mam ci co\u015b do powiedzenia, cz. I"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Jeden z faryzeusz\u00f3w zaprosi\u0142 Go do siebie na posi\u0142ek. Wszed\u0142 wi\u0119c do domu faryzeusza i zaj\u0105\u0142 miejsce za sto\u0142em. A oto kobieta, kt\u00f3ra prowadzi\u0142a w mie\u015bcie \u017cycie grzeszne, dowiedziawszy si\u0119, \u017ce jest go\u015bciem w domu faryzeusza, przynios\u0142a flakonik alabastrowy olejku, i stan\u0105wszy z ty\u0142u u n\u00f3g Jego, p\u0142acz\u0105c, zacz\u0119\u0142a \u0142zami oblewa\u0107 Jego nogi i w\u0142osami swej g\u0142owy je wyciera\u0107. Potem ca\u0142owa\u0142a Jego stopy i namaszcza\u0142a je olejkiem.<\/em><\/p>\n<p><em>Widz\u0105c to faryzeusz, kt\u00f3ry Go zaprosi\u0142, m\u00f3wi\u0142 sam do siebie: \u00abGdyby On by\u0142 prorokiem, wiedzia\u0142by, co za jedna i jaka jest ta kobieta, kt\u00f3ra si\u0119 Go dotyka, \u017ce jest grzesznic\u0105\u00bb. Na to Jezus rzek\u0142 do niego: \u00abSzymonie, mam ci co\u015b powiedzie\u0107\u00bb. On rzek\u0142: \u00abPowiedz, Nauczycielu!\u00bb \u00abPewien wierzyciel mia\u0142 dw\u00f3ch d\u0142u\u017cnik\u00f3w. Jeden winien mu by\u0142 pi\u0119\u0107set denar\u00f3w, a drugi pi\u0119\u0107dziesi\u0105t. \u00a0Gdy nie mieli z czego odda\u0107, darowa\u0142 obydwom. Kt\u00f3ry wi\u0119c z nich b\u0119dzie go bardziej mi\u0142owa\u0142?\u00bb Szymon odpowiedzia\u0142: \u00abS\u0105dz\u0119, \u017ce ten, kt\u00f3remu wi\u0119cej darowa\u0142\u00bb. On mu rzek\u0142: \u00abS\u0142usznie os\u0105dzi\u0142e\u015b\u00bb.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0Potem zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do kobiety i rzek\u0142 Szymonowi: \u00abWidzisz t\u0119 kobiet\u0119? Wszed\u0142em do twego domu, a nie poda\u0142e\u015b Mi wody do n\u00f3g; ona za\u015b \u0142zami obla\u0142a Mi stopy i swymi w\u0142osami je otar\u0142a. Nie da\u0142e\u015b Mi poca\u0142unku; a ona, odk\u0105d wszed\u0142em, nie przestaje ca\u0142owa\u0107 n\u00f3g moich. G\u0142owy nie nama\u015bci\u0142e\u015b Mi oliw\u0105; ona za\u015b olejkiem nama\u015bci\u0142a moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone s\u0105 jej liczne grzechy, poniewa\u017c bardzo umi\u0142owa\u0142a. A ten, komu ma\u0142o si\u0119 odpuszcza, ma\u0142o mi\u0142uje\u00bb. Do niej za\u015b rzek\u0142: \u00abTwoje grzechy s\u0105 odpuszczone\u00bb. Na to wsp\u00f3\u0142biesiadnicy zacz\u0119li m\u00f3wi\u0107 sami do siebie: \u00abKt\u00f3\u017c On jest, \u017ce nawet grzechy odpuszcza?\u00bb On za\u015b rzek\u0142 do kobiety: \u00abTwoja wiara ci\u0119 ocali\u0142a, id\u017a w pokoju!\u00bb<\/em><\/p>\n<p><em>\u0141k 7, 36-50<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Szymon lubi\u0142 zaprasza\u0107 Nauczyciela. Nie kry\u0142 si\u0119 z pewn\u0105 sympati\u0105 wobec jego osoby. Sympatia ta by\u0142a jednak nie pozbawiona rezerwy i w\u0105tpliwo\u015bci. Jezus by\u0142 jednak bardzo znany. Go\u015bci\u0107 Go, oznacza\u0142o tak\u017ce budowa\u0107 w\u0142asny presti\u017c. Na wyprawion\u0105 uczt\u0119 przychodzi\u0142y w\u00f3wczas najznamienitsze osoby z grona faryzeusz\u00f3w i uczonych w Pi\u015bmie. Ci, kt\u00f3rzy przyja\u017anili si\u0119 z Szymonem lub mieli u niego wzgl\u0119dy. Ko\u0142o domu kr\u0119ci\u0142o si\u0119 w\u00f3wczas r\u00f3wnie\u017c sporo szemranego towarzystwa. Biedacy zajmowali miejsce w pobli\u017cu drogi, licz\u0105c na jakich\u015b grosz, kalecy i chorzy r\u00f3wnie\u017c siadali w miejscach, kt\u00f3rymi Nauczyciel m\u00f3g\u0142 przechodzi\u0107, w nadziei, \u017ce ich dostrze\u017ce i uzdrowi. A nawet je\u015bli nie, to przynajmniej dotkn\u0105 si\u0119 Jego szaty. M\u00f3wiono, \u017ce i taki gest przyni\u00f3s\u0142 zdrowie cierpi\u0105cej od wielu lat na up\u0142yw krwi kobiety. Ludzie niezaproszeni, ale i nie zaliczaj\u0105cy si\u0119 do szemranego towarzystwa, siadali niekiedy na schodkach prowadz\u0105cych do g\u0142\u00f3wnej izby, albo w przedsionku. Chcieli przys\u0142ucha\u0107 si\u0119 rozmowom Mistrza, wiedzeni poszukiwaniem m\u0105dro\u015bci i g\u0142\u0119bszego poznania Adonai.<\/p>\n<p>Tego dnia by\u0142o podobnie. Szymon by\u0142 nieco zm\u0119czony, bola\u0142a go g\u0142owa. Przygotowa\u0142 wszystko jak trzeba, ale w ostatniej chwili jego \u017cona musia\u0142a pobiec do kuzynki, kt\u00f3ra akurat zaniemog\u0142a. Zostawi\u0142a obfito\u015b\u0107 potraw i dobre wina. Ale Szymon wyczuwa\u0142, \u017ce o czym\u015b zapomnia\u0142a. Nie by\u0142 jednak w stanie my\u015ble\u0107. G\u0142owa bola\u0142a go niemi\u0142osiernie. Wyczuwa\u0142, \u017ce co\u015b si\u0119 stanie dzisiejszego wieczoru. Co\u015b z\u0142ego. Wyszed\u0142 przed dom, aby zaczerpn\u0105\u0107 g\u0142\u0119boki oddech. Na horyzoncie wida\u0107 by\u0142o nadci\u0105gaj\u0105ce ciemne chmury.<\/p>\n<p>\u2013 Zanosi si\u0119 na burz\u0119 \u2013 mrukn\u0105\u0142 pod nosem sam do siebie.<\/p>\n<p>Go\u015bcie powoli zacz\u0119li si\u0119 zchodzi\u0107 i zajmowali miejsca w sali us\u0142anej i przygotowanej na uczt\u0119. Czeka\u0142o jeszcze jedno miejsce na Mistrza. Ten by\u0142 ju\u017c w pobli\u017cu, ale przed domem zagada\u0142 si\u0119 z jakimi\u015b \u017cebrakami. Szymon rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 po sali.<\/p>\n<p>\u2013 Cholera, co\u015b jest nie tak, ale nie wiem co\u2026<\/p>\n<p>Jezus wszed\u0142 wraz z kilkorgiem swoich uczni\u00f3w. Po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 na centralnym miejscu. Zacz\u0119to spo\u017cywa\u0107 posi\u0142ek. Na sali panowa\u0142 gwar rozm\u00f3w. Ka\u017cdy chcia\u0142 zapyta\u0107 o co\u015b Mistrza. Interpretacja Prawa \u2013 g\u0142\u00f3wny konik wi\u0119kszo\u015bci zebranych. Wa\u017cno\u015b\u0107 przykaza\u0144, zasady przestrzegania szabatu. Jezus na niekt\u00f3re pytania odpowiada\u0142 w swoim stylu \u2013 pytaniami, przypowie\u015bciami. Inne pomija\u0142 milczeniem.<\/p>\n<p>Szymon zauwa\u017cy\u0142 w oddali jak\u0105\u015b kobiet\u0119. Dreszcz niepokoju przeszed\u0142 po jego ciele.<\/p>\n<p>Czy to ona? Nie by\u0142 pewien, ale przecie\u017c na moment ich spojrzenia si\u0119 skrzy\u017cowa\u0142y. Dina? Nie, to niemo\u017cliwe. Co ona tu robi? Zn\u00f3w poczu\u0142 w g\u0142owie niezno\u015bny ci\u0119\u017car.<\/p>\n<p>To przewidzenie\u2026- pomy\u015bla\u0142. Ale co\u015b nie dawa\u0142o mu spokoju.\u2013 Nie, to tylko m\u00f3j b\u00f3l g\u0142owy, zaczynam mie\u0107 przewidzenia. Mo\u017ce to gor\u0105czka? Zatopi\u0142 wzrok w p\u00f3\u0142misku. Po chwili jednak zn\u00f3w podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119. To ona. Us\u0142ysza\u0142 szmer niezadowolenia w\u015br\u00f3d ci\u017cby k\u0142\u0119bi\u0105cej si\u0119 na schodkach. Tak to ona. Siad\u0142a przy wej\u015bciu do sali, spojrza\u0142a po wszystkich, jakby wystraszona. Spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119, opar\u0142a si\u0119 o odrzwia, lekko zas\u0142oni\u0142a twarz. S\u0142ucha\u0142a. Na zewn\u0105trz zacz\u0105\u0142 pada\u0107 deszcz. \u00a0Mistrz m\u00f3wi\u0142 w\u0142a\u015bnie, bior\u0105c do r\u0119ki czark\u0119 z winem: \u2013 C\u00f3\u017c z tego, \u017ce skrz\u0119tnie przestrzegamy wszelkich przepis\u00f3w o rytualnej czysto\u015bci? Obmywamy z zewn\u0105trz kubki, dzbanki, naczynia miedziane, a wewn\u0105trz nich pozostaj\u0105 resztki potraw. Czy o to chodzi? Adonai, niech b\u0119dzie b\u0142ogos\u0142awione jego \u015awi\u0119te Imi\u0119, jest tym, kt\u00f3rego interesuje wn\u0119trze. Wn\u0119trzne najg\u0142\u0119bsze. Wn\u0119trze najtajniejsze. Przed Jego oczyma nie schowa si\u0119 nic. Ale Jego sprawiedliwy wzrok, kt\u00f3ry wypali wszelki brud, jest te\u017c wzrokiem g\u0142\u0119bszym. Jego wzrok przenika g\u0142\u0119biny m\u00f3rz i ocean\u00f3w. Czy\u017c wi\u0119c nie przenika g\u0142\u0119bin serc? Nie s\u0105d\u017acie, aby\u015bcie nie byli s\u0105dzeni! Nadejdzie Dzie\u0144 sprawiedliwy, kt\u00f3ry wypali z\u0142o. Owszem! Ale Dzie\u0144 ten uka\u017ce te\u017c g\u0142\u0119bi\u0119 g\u0142\u0119bin.<\/p>\n<p>Lun\u0119\u0142o. Grzmot przeszy\u0142 powietrze.<\/p>\n<p>\u2013 I wielu pierwszych b\u0119dzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi. Wielu z tych, kt\u00f3rzy zdawali si\u0119 ludziom sprawiedliwymi, nie zajmie miejsca u sto\u0142u Adonai. Wielu natomiast tych, kt\u00f3rych mieli\u015bmy za z\u0142ych i grzesznych, kt\u00f3rymi gardzili\u015bmy, wielu pogan i tr\u0119dowatych, wielu Samarytan wejdzie na uczt\u0119. Powiadam wam: celnicy i nierz\u0105dnice wejd\u0105 na uczt\u0119 Adonai przed synami Abrahama. B\u00f3g bowiem z tych kamieni, na kt\u00f3rych siedz\u0105 ludzie wok\u00f3\u0142 tego domu, mo\u017ce wzbudzi\u0107 potomstwo Abrahamowi.<\/p>\n<p>Jezus wychyli\u0142 czark\u0119 wina. Podni\u00f3s\u0142 wzrok. A ona go spu\u015bci\u0142a natychmiast, gdy tylko skrzy\u017cowa\u0142y si\u0119 ich spojrzenia.<\/p>\n<p>Wszystko wr\u00f3ci\u0142o do normy. Uczta trwa\u0142a\u2026<\/p>\n<p>Gwarne odg\u0142osy przerwa\u0142 brzd\u0119k rozbijanej butelki. Wszyscy zamilki. Rozgl\u0105dali si\u0119, sk\u0105d on dobieg\u0142\u2026 Mistrz? Nie, nie, to nie On. Ale\u2026 Ona. Co ona tu robi? U jego st\u00f3p. Niezno\u015bna cisza sprawi\u0142a, \u017ce podnios\u0142a g\u0142ow\u0119. Spojrzenia pe\u0142ne obrzydzenia, zgorszenia, os\u0105du. Niekt\u00f3re rozochocone winem, zdawa\u0142y si\u0119 patrze\u0107 na ni\u0105 tak, jak dobrze to zna\u0142a. Nie by\u0142a jednak dla nich pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0105. Nie lubi\u0142a tych spojrze\u0144, a jednak je lubi\u0142a. Kiedy je widzia\u0142a, chcia\u0142a jednak p\u0142aka\u0107. On by\u0142 inny. Nigdy jeszcze, przenigdy nie widzia\u0142a oczu, w kt\u00f3rych mog\u0142aby si\u0119 przegl\u0105da\u0107. Oczu, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142y o mi\u0142o\u015bci, o bezbrze\u017cnym oceanie ciszy i pokoju, oczu, w kt\u00f3rych by\u0142a kim\u015b. Nie t\u0105, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 pogardza, albo kt\u00f3r\u0105 si\u0119 po\u017c\u0105da, ale takim po\u017c\u0105daniem, w kt\u00f3rym w og\u00f3le nie ma mi\u0142o\u015bci. Teraz jednak czu\u0142a na sobie ich wzrok. Jej serce ko\u0142ata\u0142o w piersiach. Co si\u0119 stanie. R\u0119ce umorusane olejkiem zacz\u0119\u0142y dr\u017ce\u0107. Spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119. Po co tu wesz\u0142am? Nie wytrzyma\u0142a tego napi\u0119cia i wybuchn\u0119\u0142a g\u0142o\u015bnym p\u0142aczem. Kilka minut by\u0142o s\u0142ycha\u0107 tylko p\u0142acz. Po\u0142o\u017cy\u0142a swoj\u0105 g\u0142ow\u0119 na Jego stopach. Przykry\u0142a je w\u0142osami. Trz\u0119s\u0142a si\u0119 z l\u0119ku, z b\u00f3lu, ze wstydu. Nie wiedzia\u0142a ju\u017c co robi i co ma robi\u0107. Zacz\u0119\u0142a ca\u0142owa\u0107 jego stopy. A oni patrzyli. Przez chwil\u0119 czu\u0142a si\u0119 odurzona zapachem olejku, kt\u00f3ry mia\u0142a ju\u017c na ca\u0142ej twarzy, w nosie, na ustach, na w\u0142osach. Olejku, kt\u00f3rym obla\u0142a jego stopy. A oni patrzyli.<\/p>\n<p>Jakub, jeden z cz\u0142onk\u00f3w Wysokiej Rady wyszed\u0142. Symeon chcia\u0142 zapa\u015b\u0107 si\u0119 pod ziemi\u0119. Szymon czu\u0142, jak jego g\u0142owa pulsuje.<\/p>\n<p>By\u0142a znana na tyle, \u017ce ka\u017cdy z jego go\u015bci co\u015b wiedzia\u0142. To byli powa\u017cni ludzie. By\u0142a nieznana na tyle, \u017ce przeci\u0119tny mieszkaniec tego sporego miasteczka m\u00f3g\u0142 nie wiedzie\u0107. Ale prorok? Prorok musia\u0142 wiedzie\u0107. Po pierwsze dlatego, \u017ce r\u00f3wnie\u017c by\u0142 powa\u017cnym cz\u0142owiekiem, a powa\u017cni ludzie wiedzieli, co si\u0119 o niej m\u00f3wi. Po drugie dlatego, \u017ce by\u0142 prorokiem. To chyba do czego\u015b zobowi\u0105zuje? \u2013 My\u015bla\u0142 Szymon.<\/p>\n<p>O, Adonai, w moim domu\u2026 Wiedzia\u0142em, \u017ce dzi\u015b b\u0119dzie jaka\u015b katastrofa. Czu\u0142em to. Co za wstyd. Pozwoli\u0142em na to, \u017ce ona tu wesz\u0142a. Jak ona to zrobi\u0142a? Pozwoli\u0142em, \u017ce ona si\u0119 Go dotyka. W przededniu \u015bwi\u0119tego dnia szabatu. Ale kim\u017ce On jest? Czy nie wie? Jak mo\u017ce nie wiedzie\u0107? Jak mo\u017ce sobie na to pozwoli\u0107? Dlaczego nie kopnie jej, jak si\u0119 kopie wa\u0142\u0119saj\u0105cego si\u0119 pod sto\u0142em kundla.<\/p>\n<p>\u2013 Szymonie, mam ci co\u015b do powiedzenia.<\/p>\n<p>Szymon poblad\u0142. Czu\u0142 jak jego nogi staj\u0105 si\u0119 mi\u0119kkie niczym wata. Nie by\u0142by wstanie teraz wsta\u0107. Upad\u0142by jak d\u0142ugi. Zbiera\u0142o go na wymioty. Na pewno us\u0142ysz\u0119 reprymend\u0119\u2026 Ale jestem gospodarzem. Nie ma wyj\u015bcia. Zebra\u0142 si\u0119 w sobie i odezwa\u0142: Powiedz, Nauczycielu.<\/p>\n<p>I zn\u00f3w to samo uczucie odp\u0142ywaj\u0105cej krwi. Zn\u00f3w te zawroty g\u0142owy i serce bij\u0105ce jak oszala\u0142e.<\/p>\n<p>\u00abPewien wierzyciel mia\u0142 dw\u00f3ch d\u0142u\u017cnik\u00f3w. Jeden winien mu by\u0142 pi\u0119\u0107set denar\u00f3w, a drugi pi\u0119\u0107dziesi\u0105t.\u00a0 Gdy nie mieli z czego odda\u0107, darowa\u0142 obydwom. Kt\u00f3ry wi\u0119c z nich b\u0119dzie go bardziej mi\u0142owa\u0142?\u00bb Szymon odpowiedzia\u0142: \u00abS\u0105dz\u0119, \u017ce ten, kt\u00f3remu wi\u0119cej darowa\u0142\u00bb. On mu rzek\u0142: \u00abS\u0142usznie os\u0105dzi\u0142e\u015b\u00bb.<\/p>\n<p>Zapad\u0142a cisza. Czy On jest powa\u017cny? Takie zgorszenie, a On ani s\u0142owem\u2026 Wzi\u0119\u0142o Go na przypowie\u015bci\u2026<\/p>\n<p>Zn\u00f3w rozbrzmia\u0142 g\u0142os Jezusa.<\/p>\n<p>\u2013 Widzisz t\u0119 kobiet\u0119?<\/p>\n<p>Zamar\u0142a. Jej r\u0119ce sta\u0142y si\u0119 lodowate. Przerazi\u0142a si\u0119. Co powie? Nie by\u0142a w stanie nawi\u0105za\u0107 my\u015blami do wyg\u0142oszonej przed chwil\u0105 przypowie\u015bci. Za du\u017co emocji.<\/p>\n<p>Szymon te\u017c zamar\u0142. Krew, kt\u00f3ra odp\u0142ywa\u0142a mu z g\u0142owy, na powr\u00f3t zagotowa\u0142a si\u0119 w t\u0119tnicach. Czu\u0142 pulsowanie na skroni.<\/p>\n<p>Wszed\u0142em do twego domu, a nie poda\u0142e\u015b Mi wody do n\u00f3g \u2013 Szymon by\u0142 bliski omdlenia \u2013 \u00a0ona za\u015b \u0142zami obla\u0142a Mi stopy i swymi w\u0142osami je otar\u0142a.<br \/>\nSzymon poczu\u0142 nudno\u015bci. Tego jest ju\u017c za wiele\u2026 Ale Nauczyciel nie zamierza\u0142 sko\u0144czy\u0107 tak szybko. Kontynuowa\u0142.<\/p>\n<p>Nie da\u0142e\u015b Mi poca\u0142unku; a ona, odk\u0105d wszed\u0142em, nie przestaje ca\u0142owa\u0107 n\u00f3g moich. G\u0142owy nie nama\u015bci\u0142e\u015b Mi oliw\u0105; ona za\u015b olejkiem nama\u015bci\u0142a moje nogi. Dlatego powiadam ci:<\/p>\n<p>(Je\u015bli kilka sekund mo\u017ce dla kogo\u015b trwa\u0107 wieczno\u015b\u0107 i mo\u017ce by\u0107 to wieczno\u015b\u0107 oczekiwania na wyrok, musi by\u0107 ona w\u0142a\u015bnie tym, co teraz czu\u0142 Szymon).<\/p>\n<p>Odpuszczone s\u0105 jej liczne grzechy, poniewa\u017c bardzo umi\u0142owa\u0142a.<\/p>\n<p>Sal\u0119 wype\u0142ni\u0142 g\u0142o\u015bny p\u0142acz Diny. Przywar\u0142a do st\u00f3p Jezusa, obj\u0119\u0142a je najsilniej jak potrafi\u0142a, trz\u0119s\u0105c si\u0119 z p\u0142aczu.<\/p>\n<p>-A ten, komu ma\u0142o si\u0119 odpuszcza, ma\u0142o mi\u0142uje\u00bb.<\/p>\n<p>Plaka\u0142a jak dziecko\u2026<\/p>\n<p>Cdn.<br \/>\n\u0179r\u00f3d\u0142o fotografii:\u00a0<a href=\"https:\/\/www.parafia-radzymin.pl\/czytanie-na-czwartek-19-wrzesnia-2019\/\">https:\/\/www.parafia-radzymin.pl\/czytanie-na-czwartek-19-wrzesnia-2019\/<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Jeden z faryzeusz\u00f3w zaprosi\u0142 Go do siebie na posi\u0142ek. Wszed\u0142 wi\u0119c do domu faryzeusza i zaj\u0105\u0142 miejsce za sto\u0142em. A oto kobieta, kt\u00f3ra prowadzi\u0142a&#8230;<\/p>\n<div class=\"more-link-wrapper\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/?p=32\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\">Szymonie, mam ci co\u015b do powiedzenia, cz. I<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1081,"featured_media":33,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9,10,12,11,8],"tags":[4,13,7,5],"class_list":["post-32","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-biblia","category-ewangelia","category-milosierdzie","category-slowo-boze","category-z-inspiracji-slowem","tag-biblia","tag-ewangelia","tag-milosierdzie","tag-slowo-boze","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1081"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=32"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":39,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions\/39"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/33"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=32"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=32"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/podterebintem.blog.deon.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=32"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}